Rozwiąż krzyżówkę!

Nuda jest ci potrzebna. Nauka po stronie bezczynności

Nuda jest nieprzyjemna — i właśnie dlatego ją zabijamy. Telefonem, podcastem, czymkolwiek. Tymczasem badania pokazują, że to jeden z bardziej przydatnych stanów, w jakie wpada ludzki mózg. Pod warunkiem, że się jej nie wystraszysz.

Wszyscy wiemy, co to nuda. Albo przynajmniej tak myślimy — bo gdy przychodzi, najczęściej natychmiast staramy się ją zabić. Telefon. Przewijanie. Cokolwiek. Tymczasem okazuje się, że nuda jest jednym z bardziej niedocenianych stanów, w jakich może znaleźć się ludzki mózg. Bywa szkodliwa. Bywa zbawienna. I ma o wiele dłuższą historię niż można by się spodziewać.

Co właściwie dzieje się w głowie, gdy się nudzisz?

Zanim przejdziemy do korzyści i zagrożeń, warto wiedzieć, czym nuda właściwie jest — bo to nieoczywiste. Badacze z York University definiują ją jako stan, w którym mamy trudności w skupieniu uwagi na bodźcach — zarówno tych ze środka (myśli, emocje), jak i z otoczenia — wymaganych do angażującej aktywności. I co ważne: jest przy tym świadomość tej trudności. To nie jest po prostu „brak bodźców”. To aktywny stan napięcia, dyskomfortu i zniecierpliwienia.

W mózgu dzieje się wówczas coś ciekawego. Spada aktywność tzw. sieci uwagi, która na co dzień filtruje bodźce i pozwala się skupić. Spada też aktywność sieci czołowo-ciemieniowej, odpowiedzialnej za utrzymanie zaangażowania w zadanie. A na ich miejsce wchodzi coś innego.

Aktywuje się sieć domyślna (ang. default mode network, DMN) — sieć mózgowa odpowiedzialna za introspekcję, refleksję, swobodne dryfowanie myśli. To ona jest aktywna, gdy odpoczywamy, gdy bujamy w obłokach, gdy wspominamy i fantazjujemy. Jednocześnie kora przedczołowa mobilizuje nas do poszukiwania czegoś bardziej angażującego. Mózg nie śpi — on szuka.

Nuda ma historię — i to całkiem ciekawą

Angielskie słowo boredom pochodzi dopiero z 1852 roku. Czasownik to bore (nudzić) — z około 1768. Jak to możliwe, że ludzie nudzili się od zarania dziejów, a słowa na to nie mieli?

Mieli, tylko inne. Starsze jest francuskie ennui — znane od XII wieku, przyjęte przez angielski w XVII. A za nim sięga się do jeszcze starszego pojęcia: acedii.

Acedia to termin użyty przez Ewagriusza z Pontu w IV wieku — nazywał ją „demonem południa”. Opisywał stan, który napadał na mnichów i pustelników w środku dnia: bezwład, niechęć do modlitwy, niemożność skupienia się, tęsknota za czymś innym. Acedia miała wymiar zdecydowanie moralny. Jeśli nudziło cię Boże stworzenie — to znaczyło, że coś jest z twoją duszą, a nie ze światem.

Nowoczesna nuda jest inna. Wraz z uprzemysłowieniem i standaryzacją czasu zegarowego, poczucie bezsensownej powtarzalności i pustki rozprzestrzeniło się na masy. Nuda zgubiła po drodze moralizatorstwo i stała się po prostu częścią życia. Martin Heidegger poświęcił jej w swoich wykładach z 1929/30 roku około stu stron — prawdopodobnie najobszerniejszą filozoficzną analizę tego tematu w historii.

Nuda i kreatywność: mit czy fakt?

To pytanie, które zadają sobie naukowcy od kilkudziesięciu lat. I odpowiedź jest: tak, ale nie zawsze i nie każda.

W 2013 roku dr Sandi Mann i Rebekah Cadman z University of Central Lancashire przeprowadziły prosty eksperyment. Poprosiły uczestników o przepisywanie numerów telefonów z książki telefonicznej przez 15 minut — jedno z bardziej pasywnych i monotonnych zadań, jakie można wymyślić. Następnie obie grupy (znudzona i kontrolna) miały wymyślić jak najwięcej zastosowań dla pary styropianowych kubków.

Wynik? Znudzona grupa była wyraźnie bardziej kreatywna.1

W kolejnym eksperymencie Mann i Cadman porównały dwa rodzaje nudnych zadań: przepisywanie numerów (aktywna nuda, wymagająca pewnego skupienia) i samo ich czytanie (bierna nuda, zostawiająca więcej przestrzeni na bujanie w obłokach). Bierna nuda dała lepsze efekty kreatywne — bo, jak tłumaczą badaczki, właśnie swobodne bujanie w obłokach jest mechanizmem, który napędza kreatywność.

Karen Gasper i Brianna Middlewood z Penn State University zbadały wpływ różnych stanów emocjonalnych na myślenie skojarzeniowe. Okazało się, że osoby znudzone i rozradowane radziły sobie lepiej niż osoby spokojne i zestresowane — wspólnym mianownikiem obu wygrywających grup była tzw. orientacja na zbliżanie się (chęć angażowania się w nowe doświadczenia), a nie sama nuda. Nuda trafiła na wygraną stronę dlatego, że — paradoksalnie — motywuje do szukania czegoś nowego.2

Mechanizm? Właśnie ta sieć domyślna. Gdy nie mamy co robić, mózg zaczyna swobodnie łączyć odległe koncepcje — i czasem z tego wyłazi pomysł, który by się nie pojawił przy pracy „na pełnych obrotach”.

Jest jeszcze jeden efekt uboczny: flow. Dr Marta Kucharska z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego opisuje to tak: nuda to moment, gdy mózg skończył odpocząć i zaczyna się niecierpliwić. To przestrzeń gotowości. Gdy znajdziemy po niej właściwą aktywność i wejdziemy w nią z całym sobą — pojawia się przepływ, zanurzenie. Psycholodzy uważają flow za jeden z warunków poczucia szczęśliwości i satysfakcji z życia.3

Smartfon jako zabójca nudy (i co z tego wynika)

Mogłoby się wydawać, że skoro mamy smartfony — nuda jest problemem z przeszłości. Tymczasem jest odwrotnie.

Badanie przeprowadzone przez Children and Screens (2024) pokazuje, że aż 91% młodych ludzi w Ameryce Północnej deklaruje, że nudzą się „często” — mimo stałego dostępu do urządzeń.4 Co więcej, unikanie nudy to jeden z głównych powodów, dla których młodzi sięgają po telefon. Ale sięganie po telefon… nie pomaga.

Paradoks jest taki: sięganie po telefon w odpowiedzi na nudę tworzy błędne koło. Jak opisuje historyczka Susan Matt (Weber State University): ludzie opisują, jak wchodzą na Instagram, bo się nudzą — i są znudzeni będąc na Instagramie — i piszą posta o tym, że się nudzą będąc na Instagramie.

Badanie z 2020 roku wykazało niewielki, ale znaczący wzrost zgłoszeń nudy w latach 2008–2017 — dokładnie w czasie, gdy smartfony, media społecznościowe i internet stały się stałym elementem życia dzieci. Korelacja nie oznacza przyczynowości, ale kierunek jest wymowny.4

Jest jeszcze jeden problem, szczególnie widoczny u dzieci. Natychmiastowa gratyfikacja z ekranu stopniowo odbiera im zdolność tolerowania nudy — a to umiejętność potrzebna do rozwinięcia wyobraźni, nawiązywania relacji i budowania cierpliwości. Jak tłumaczy dr Kucharska: kiedy dzieci nudzą się na wakacjach i nie mają zorganizowanych zajęć, same szukają sobie towarzystwa — nawet jeśli są nieśmiałe. Gdy każda chwila jest wypełniona ekranem, tego ćwiczenia nie ma.

Kiedy nuda szkodzi

Nuda w rozsądnych dawkach bywa użyteczna. Ale chroniczna — to inna historia.

Badacze mówią o boredom proneness — skłonności do nudy jako cesze osobowości. Osoby z wysokim jej poziomem częściej doświadczają depresji, lęku, niskiej satysfakcji z życia i sięgają po ryzykowne zachowania.

Sama przewlekła nuda wiąże się z: wypadkami na drodze i w pracy (uwaga odpływa), sięganiem po alkohol, narkotyki i hazard (szukanie dopaminowego kopa), kompulsywnym jedzeniem słodkiego i tłustego — Mann odkryła, że znudzone osoby wyraźnie częściej sięgały po niezdrowe przekąski, bo organizm szuka sposobu na podniesienie poziomu dopaminy.5

Badanie z University of Montreal pokazało z kolei związek między nudą a dermatillomanią (kompulsywnym skubaniem skóry) i innymi powtarzalnymi zachowaniami skupionymi na ciele — szczególnie u perfekcjonistów, którzy nie umieją się wyluzować.

Najbardziej zaskakujący wynik pochodzi z King’s College London: nuda znacząco wpływa na poglądy polityczne. W eksperymentach z udziałem ponad tysiąca osób, u tych, którzy poddawali się nudzie, poglądy przesuwały się w kierunku skrajności. Badacze spekulują, że nuda uruchamia poszukiwanie sensu i zaangażowania — a radykalne ideologie chętnie na to zapotrzebowanie odpowiadają.5

Jak się zaprzyjaźnić z nudą

Skoro nuda może być zarówno wrogiem, jak i sprzymierzeńcem — co z tym zrobić?

Po pierwsze: przestać traktować ją jako coś do natychmiastowego uśmierzenia. Jak mówi dr Kucharska, nuda to „czysta karta” — moment gotowości, po którym mózg sam zacznie szukać czegoś sensownego. Jeśli telefon tę kartę zawsze zakrywa, nigdy nie dowiemy się, co by na niej powstało.

Po drugie: mindfulness. Badania pokazują, że wysoki poziom uważności osłabia negatywny wpływ skłonności do nudy na nastrój. Ludzie, którzy potrafią obserwować własne stany bez natychmiastowej reakcji, radzą sobie z nudą znacznie lepiej.

Po trzecie: badacze z Washington State University ustalili, że osoby lepiej radzące sobie z nudą mają inny wzorzec aktywacji mózgu — bardziej angażują lewą półkulę (nastawioną na szukanie czegoś angażującego) zamiast prawej (nastawionej na negatywne emocje). I co ważne — to się można nauczyć.

Praktycznie? Zostaw telefon w kieszeni w kolejce. Nie włączaj podcastu od razu po wyjściu z domu. Pozwól się nudzić przez kilka minut przed snem, zamiast sięgać po ekran. Nie wypełniaj każdej przerwy.

Brzmi banalnie. Ale większość z nas nie pamięta, kiedy ostatnio nie robiła nic.

Zamiast zakończenia

Nuda to sygnał, nie wyrok. Informuje, że mózg skończył odpoczywać i jest gotowy na coś nowego — tylko jeszcze nie wie na co. Zamiast go natychmiast zasypywać bodźcami, warto przez chwilę poczekać i zobaczyć, co zaproponuje.

I wiecie co? Może zaproponuje krzyżówkę. (Tak, to jest reklama. Autopromocja. Nieskrywana. Ale przecież krzyżówka to dobre wyzwanie dla mózgu, który właśnie skończył się nudzić — i na to nie ma co narzekać.)


  1. Mann, S., Cadman, R. (2014). Does Being Bored Make Us More Creative? Creativity Research Journal, 26(2). dostęp: 28.04.2026 

  2. Gasper, K., Middlewood, B.L. (2014). Approaching novel thoughts: Understanding why elation and boredom promote associative thought more than distress and relaxation. Journal of Experimental Social Psychology, 52, 50–57. dostęp: 28.04.2026 

  3. Kucharska, M. (2018). Psycholog: nuda jest nam bardzo potrzebna, bo wyzwala kreatywność. Nauka w Polsce / PAP. dostęp: 28.04.2026 

  4. Children and Screens. (2024). On Boredom: A Guide for Parents and Educators. dostęp: 28.04.2026  2

  5. Matacz, M. (2020). Nuda to poważna sprawa, także dla nauki. Serwis Zdrowie PAP. dostęp: 28.04.2026  2

Kto gotowy na wyzwanie?

Na Krzyżówki.pro czeka na Ciebie codziennie nowa podchwytliwa krzyżówka

Rozwiązuj krzyżówki online